Szukaj artykułów:

  
  
Artykuły [Polityka - Polska]


Przemówienie ws. powołania komisji śledzczej

Twoje wystąpienie poselskie w sprawie dla Ciebie najważniejszej.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Rządy Jarosława Kaczyńskiego w latach 2005 - 2007 były wyjątkowo nieudolnymi rządami. Te rządy są zbiorem afer, przecieków, inwigilacji, insynuacji i nieustannego poszukiwania układu, który - nie wstydźmy się tego mówić - znalazł się w centrum rządu premiera Kaczyńskiego. Niszczenie teczek, laptopów, dyktafony, mikrofony i kamery stały się symbolem szeroko proklamowanej przez PiS IVRP. 19 grudnia 2007 została powołana komisja ds. śmierci Barbary Blidy. 23 dni później powołano komisję ds. nielegalnego wywierania wpływu na funkcjonariuszy służb specjalnych i wymiaru sprawiedliwości. W moim przekonaniu to nie wystarczy. Błędów i niewyjaśnionych spraw za rządów Prawa i Sprawiedliwości było znacznie więcej. Apeluję do Państwa posłów o poparcie mojego projektu nt. powstania komisji śledczej ds. nieprawidłowości za rządów PiS w latach 2005-2007. Zaczęło się tuż przed wyborami prezydenckimi miasta Białegostoku. Kandydatem PiS’u na te stanowisko był nie kto inny jak Krzysztof Putra. W październiku 2006 prowadząca śledztwo prokuratura była gotowa stawiać zarzuty, ale jednak z niewyjaśnionych przyczyn tego nie zrobiła. Z jeszcze bardziej zagadkowych przyczyn cała sprawa została przeniesiona poza okręg białostocki - została przeniesiona do Rzeszowa. A zaczęło się - jak podaje tygodnik Newsweek - od podpisania przez Putrę w 2001 roku odbiór nieczynnej oczyszczalni. To była pierwsza sprawa. Druga sprawa to cały ciąg nieprawidłowości w ministerstwie sprawiedliwości. 14 czerwca o godzinie 20:00 Andrzej Lepper spotkał się z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro. Jak się później okazało, to wydarzenie stało się początkiem wielkiej lawiny afer, haków i gwoździ. 11 sierpnia 2007 minister rolnictwa ujawnił kto dokonał przecieku ws. odrolnienia gruntów. Był nim prokurator generalny i szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Ten ostatni jednak kilka dni później ujawnił, że ma rzekomy dowód na swoją niewinność. Był to dyktafon z nagraniem tamtego, feralnego dnia. Zapowiedział ujawnienie gwoździa do trumny Leppera. I co się stało? Ziobro dokonał cudu. Nagle - niewiadomo skąd ujrzeliśmy dyktafon z nagraniem. Dyktafon z nagraniem. Nikt kompletnie o tym nie wiedział, a teraz cała uwaga została skierowana na ten sprzęt. Jak skrupulatnie Pan Ziobro wyjaśniał, było tam nagranie, które miało udowodnić, że Lepper kłamie. Jest tylko jeden problem. A mianowicie parę problemów. To dyktafon cyfrowy, zapis cyfrowy można dowolnie modyfikować, deformować bez jakichkolwiek strat jakości, a więc jest niemożliwe do ustalenia czy jest to nagranie autentyczne. Żaden niezawisły sąd nie powinien uznać zapisu cyfrowego jako dowodu w sprawie. Dopiero zapis analogowy pozwala wychwycić biegłym trzaski i przerwy charakterystyczne dla montowanego materiału. Drugi problem jest następujący. Dlaczego wcześniej Ziobro nie zgłosił tego prokuraturze, tylko dopiero po konferencji Leppera. Dopiero po fakcie gdy ujawnił, że to Ziobro jest w kręgu podejrzenia. Już nie wspominając o badanej obecnie aferze nt. śmierci Blidy. O słowach Janusza Kaczmarka, który mówił, że Ziobro przerażony dzwonił do niego i pytał co robić. O niekompetencji oficerów ABW, którzy sami już uczyli się jak kręcić filmy aby były interesujące dla mediów i widzów. Nie wspominając o hańbiącej rozmowie Renaty Beger z Adamem Lipińskim, którzy dyskutowali o tym czy nie obciążyć Sejmu pieniędzmi z weksli po to aby tylko dorwać się do władzy. Aby przejąć posłów Samoobrony i zepchnąć Andrzeja Leppera w polityczny niebyt. Aby rządzić 2 lata dłużej i kontynuować kompromitującą politykę niszczącą wewnętrznie naród Polski. Te ciągłe przepychanki koalicyjne, afery, taśmy, gwoździe, oczyszczalnie, laptopy, dokumenty, teczki, kamery. Rewolucja moralna, którą tak wysoko PiS wyniósł na sztandary tego ugrupowania skończyła się w pokoju hotelowym Pani Beger. Ta kamera pierwsza, która zniszczyła wiarę w sprawiedliwość i moralność rządu Kaczyńskiego to była kamera w pokoju Pani Beger na trzecim piętrze, a nie na czterdziestym. To za ich rządów zmarnowano miliony na wybudowę peronu we Włoszczowej. Przy liniach dużej prędkości stacje buduje się w miastach które mają powyżej 200 000 mieszkańców, a nie w 20 razy mniejszych miasteczkach. Zatrzymanie i ponowne rozpędzenie pociągu jest zbyt kosztowne aby wbudowywać peron w tak małej miejscowości. Wszyscy na tym tracą. Pieniądze się rozpływają, bo koszty biletów nie pozwalają utrzymać stacji na której codziennie wysiada tylu pasażerów, że można ich policzyć na palcach jednej ręki. Nie wspominając już o stratach czasu. Ta stacja pogarsza rozkład innych ekspresów z linii Warszawa - Śląsk. Żeby coś zrobić dla ziemi kieleckiej, Pan poseł Gosiewski powinien był walczyć o modernizację linii Kielce - Radom. A co zrobił rząd PiSu? Nic. Kompletnie nic. Nawet nie wystąpili o pieniądze na remont tej linii do budżetu unijnego na lata 2007 - 2013. Szukali układu wokół Platformy. Wokół LiDu, wokół PSL’u. A układ był w samym centrum. W samym najtwardszym rdzeniu rządu. To był ich układ, to były ich ciemne strony i zakamarki. Po przejęciu władzy przez Platformę, zaczęły być tajemniczo transportowane dokumenty WSI do kancelarii prezydenta. Zostały niszczone laptopy przez Ziobrę i współpracowników, którzy sumiennie twierdzą, że ten sprzęt po prostu przypadkowo im upadł na ziemię. Nagle po oddaniu władzy, laptopy zaczęły się niszczyć. Przyznajcie się do porażki, uderzcie się w piersi, podnieście ręce do góry i powiedzcie “Za te 2 lata rządów przepraszamy. Nie potrafiliśmy inaczej”. Ta komisja śledcza ujawni wszystkie brudy, które były ostatnimi czasy zamiatane pod dywan. Ujawniłaby prawdziwą twarz Prawa i Sprawiedliwości bez kominiarki. Ta komisja śledcza byłaby jednym z kroków do uczciwego, w pełni suwerennego państwa Polskiego. Bez ciągłej, bezsensownej wojny pomiędzy ugrupowaniami politycznymi prowadzonej za pomocą haków, gwoździ i podsłuchów. Ostatni krok należy do Was, do Pań i Panów posłów zgromadzonych tutaj na sali sejmowej. Każdy głos będzie na wagę zmiany na rzecz jakości uprawiania polityki, na wagę odbudowania nadziei Polaków do sprawnego i uczciwego rządzenia. Wierzę, że tak się stanie. Dziękuję bardzo. Krystian Maćkowiak IIILA



sauron (2008-03-9 11:45:15)